Zmartwychwstały

Zmartwychwstały, reż. Kevin Reynolds.

Wysoki rangą żołnierz rzymski próbuje udowodnić, że zmartwychwstanie było oszustwem. Wydaje się niemożliwym, by policzyć, ile to razy widzieliśmy na dużym ekranie historię życia i ukrzyżowania Jezusa. Były to te same wydarzenia, w wielu przypadkach ten sam dialog wyciągnięty bezpośrednio z Ewangelii. Ten fakt sprawia, że zrobienie czegoś nowego, jest wyjątkowo trudne.

Intrygującym stał się fakt, że reżyser „Zmartwychwstałego”, Kevin Reynolds, przyjął nieco inne podejście do biblijnej historii i pokazał wydarzenia po ukrzyżowaniu Jezusa oczami całkowicie kogoś innego. Oczami zmęczonego i emocjonalnie wypalonego agnostyka, rzymskiego żołnierza o imieniu Clavius (Joseph Fiennes).

Zmartwychwstały pokazuje historię tego rzymskiego trybuna przez pierwsze 40 dni po zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Clavius miał za zadanie utrzymanie pokoju w Judei, które stało się jeszcze trudniejsze wraz z przybyciem i ukrzyżowaniem Mesjasza Jezusa (Cliff Curtis). Poncjusz Piłat nakazał mu, żeby upewnił się, że ciało Jezusa złożone w grobie i zabezpieczone przez rzymską straż, tam się znajduje. Ciało jednak znika i zaczynają krążyć pogłoski o zmartwychwstaniu Chrystusa. Wydarzenia te zmusiły Piłata do wysłania Claviusa w celu przeprowadzenia śledztwa, by ustalić, co się stało z ciałem ukrzyżowanego.

I tak trybun zaczyna istną pracę detektywistyczną. Zeznania są wymuszane, informatorzy są przekupywani, a ciała ekshumowane. Widz mógłby oczekiwać, że Clavius będzie stosował przemoc i tortury, aby osiągnąć cel. Nic bardziej mylnego. Czy to ze współczucia, czy z wyczerpania, nie poszedł tak daleko? Sceptycyzm Rzymianina zamienia się w zakłopotanie, a kiedy spotyka zmartwychwstałego Jezusa, zakłopotanie przeobraża się w zastanowienie – zbliżył się do źródła tajemnicy.

Wszyscy znamy zakończenie, ale w filmie Zmartwychwstały poszło ono w niekonwencjonalnym kierunku. Widzimy mimiki szoku, które opowiadają historię lepiej od efektów specjalnych generowanych przez komputer, a widz w tym czasie „zamurowany” jest widokiem i częstym brzęczeniem much nad gnijącymi ciałami, włosami wypełnionymi kurzem i piaskiem. A także połamanymi kończynami ukrzyżowanych, brutalnością cesarstwa rzymskiego.

W przeciwieństwie do innych filmów, gdzie nacisk położony jest bezpośrednio lub pośrednio na postać Jezusa, tematem tego filmu jest przede wszystkim delikatny krajobraz polityczny między Żydami a Rzymianami i oczywiście wplątany w to nasz bohater Clavius. Jednakże ten film wykorzystuje metodę pośrednią, aby dowiedzieć się, dlaczego Jezus był tak wyjątkowy dla Jego zwolenników (i jest do dziś). Takie podejście pośrednie jest znacznie bardziej efektywne dla przyspieszenia orędzia ewangelicznego niż typowo „chrześcijańskie” filmy.

Mimo, że ten film jest wyraźnie o tajemnicy otaczającej zmartwychwstanie Jezusa w tle, na pierwszym planie są osobiste zmagania i duchowa transformacja, dzięki czemu jest bardziej historycznym filmem niż chrześcijańskim. Dlatego każdy, kogo interesuje rzymska lub żydowska historia, znajdzie coś dla siebie w tym filmie. Ukazana jest zależność między Rzymianami i przywódcami żydowskimi jako gra, w celu utrzymania pokoju w Jerozolimie.

Podstawowa fabuła i zakończenie filmu są proste, ale i głębokie, i powinny być docenione zarówno przez wierzących jak i przez niewierzących. Jakość filmu jest powyżej większości filmów z gatunku religijnych i jest pełna akcji, humoru i inspiracji dla całej rodziny. Twórcy zaoferowali wiele nowych ciekawych elementów do tej znanej biblijnej historii.

Zmartwychwstały to biblijna fikcja, ale w dużej mierze zgodna z ewangeliczną historią i nie znaczy to, że nie może służyć do dzielenia się Ewangelią z niewierzącymi, a także zachęcać, motywować i inspirować chrześcijan.

 

Zakazany Bóg

Zakazany Bóg, reż.: Pablo Moreno.

Jest to film o mrocznych latach wojny domowej w Hiszpanii. Opowiada historię 51 członków społeczności zakonnej Klaretynów (księży, braci i kleryków) w małym prowincjonalnym miasteczku Barbastro, którzy męczeńską śmiercią zginęli na początku tej okrutnej wojny w 1936 roku. Jest to film o miłości i przebaczeniu. Już nakręcenie takiego filmu było ryzykowne z punktu widzenia reżysera, gdyż okres wojny domowej Hiszpanie traktują ze szczególną delikatnością, aby uniknąć popadnięcia w manichejską historię dobra i zła.

W cały dramat filmu Zakazany Bóg wpleciona jest miłość Trinii, pięknej Hiszpanki zauroczonej klerykiem Stefanem, a z drugiej strony pokazane jest oddanie tego młodego człowieka jego religijnym ślubom. Ukazany jest również naturalny strach, a zarazem wytrzymałość wśród zakonników w chwilach słabości. Obok tego ludzkiego i duchowego portretu, reżyser nie stracił szansy na pokazanie punktu widzenia oprawców: ich niechęci, ich zaczepek, ich wątpliwości, a zarazem szukania sposobu na apostazję młodych kleryków (kuszenie przez prostytutki).

Klaretyni zanim zostali rozstrzelani, byli przetrzymywani. W tym czasie udało się im zapisać swoją sytuacje na kartkach papieru. Te dokumenty i zeznania dwóch argentyńskich członków, były źródłem inspiracji dla producentów filmu.

Mimo że nie jestem miłośnikiem takich dramatów filmowych, to podam kilka powodów, dla których warto iść na ten film do kina. Pomimo że produkcja jest niskobudżetowa, to dzięki zwinnej narracji udało się osiągnąć nadspodziewany efekt końcowy. Bez ukrywania czegokolwiek, fabuła jest delikatnie prowadzona.

Aktorzy niezwykle trafnie zinterpretowali swoje postaci. Dzięki tej historii pokazane jest nam wiele aspektów ludzkiej kondycji: zło, zahamowania, irracjonalność, odwaga, wzajemne wsparcie, lojalność i wielkoduszność. Ponieważ film przekazuje nam wiadomość o głębokiej wierze, uwidacznia szczerą miłość i przebaczenie. Wiadomość ta jest przekazywana nam z emocjonalną siłą, ale bez popadania w sentymentalizm lub nadużywania środków dramatycznych. Daje to nam ostateczne poczucie nadziei, która powstaje, gdy zbliżamy się do miłości przezwyciężającej śmierć.

Polecam go każdemu, kto lubi dobre kino, a przy okazji można poznać kawałek europejskiej historii.