War Room

War Room, reż. Alex i Stephen Kendrick.

Pełen humoru i ciepła dramat stworzony przez braci Alexa i Stephena Kendricków. To bardzo przejmujący chrześcijański film pokazujący siłę modlitwy i znaczenie wiary w naszym życiu codziennym. Lecz nie tylko. Jest to również film pokazujący w skrajnym czarno-białym obrazie, bez jednego odcienia szarości, kłopoty małżeńskie typowej amerykańskiej rodziny.

Tony i Elizabeth Jordan mieli wszystko – wspaniałe miejsca pracy, piękną córkę i wymarzony dom. Ale pozory są mylące. Ich świat rzeczywiście rozpada się pod ciężarem upadającego małżeństwa. Jako małżeństwo osiągnęli koniec wzajemnego tolerowania się. Ich 10-letnia córka, Danielle, żyje pod presją ich ciągłych kłótni. Rodzice poświęcają jej za mało czasu. Podczas gdy Tony, przedstawiciel handlowy firmy farmaceutycznej, świętuje sukcesy zawodowe i flirtuje okazjonalnie, Elizabeth, jako sprzedawca nieruchomości, odsuwa się w cień w goryczy i apatii. Czy jest nadzieja dla tej rodziny? Jeżeli jest, to nadejdzie z najmniej spodziewanego kierunku.

Ich życie zmienia się, gdy Elizabeth spotyka swoją klientkę, pannę Klarę, starszą kobietę, która chce sprzedać swój dom. Narzuca ona wyzwanie Elizabeth, by zaczęła walczyć o swoją rodzinę, a nie marnowała siły na walkę przeciwko mężowi. Panna Klara, to pełna dowcipu i mądrości kobieta, która wyjawia Elizabeth swoją tajną broń. Jest to „pokój wojny” lub szafa modlitewna, gdzie można przykleić na ścianie wersety biblijne, życzenia oraz inne materiały inspirujące. Panna Klara uczy Elizabeth walczyć dla siebie i swojej rodziny na kolanach. Podobnie czyni Elizabeth – opróżnia jedną z szaf, by uczynić ją pokojem modlitwy. I okazuje się, że ta magia działa. Wkrótce wszystko zaczyna się poprawiać. Gdy Tony odkrywa, co ona robi, zaczyna również modlić się w tej sali wojennej.

Prawdziwą gwiazdą filmu jest jednak panna Klara (gra tę postać Karen Abercrombie), która przynosi autentyczne poczucie jej mądrości. Możemy wierzyć, że będzie miała wpływ na Elizabeth. Aktorka zapełnia War Room jakimś ciepłym humorem.

Nieważne, czy jesteś człowiekiem wiary, czy też nie, War Room zawiera jakąś radę. Głównym przesłaniem panny Klary jest, że współmałżonek nie jest twoim wrogiem i że małżeństwo rozpada się, gdy ludzie zaczynają widzieć swoich bliskich właśnie w taki sposób. Film podkreśla takie zalety charakteru, jak – uczciwość i bezinteresowność, znaczenie rodziny i potrzebę uczęszczania do kościoła.

Można go odebrać jako swoisty film instruktażowy z przesłaniem czystym i prostym, o sile modlitwy w życiu codziennym. Ten moralitet przeznaczony jest dla widzów żyjących w wierze. Sentymentalny, a czasem banalny, lecz szczery w swoich intencjach. Zawiera również znakomite aktorstwo, które nie jest znane pośród aktorskich gwiazd. Z drugiej strony, wypowiedzi bywają przydługie i odbiegają zbyt daleko od wątków fabuły, przytłaczając widza.

Zrób sobie ogromną przysługę i idź obejrzeć ten film. Nie pożałujesz.

 

Przełęcz ocalonych

Przełęcz ocalonych, reż. Mel Gibson.

Przełęcz ocalonych jest to – w swojej istocie – film, który próbuje połączyć pozornie sprzeczne cechy pacyfizmu i przemocy związanej z patriotyzmem. Czy możliwe jest, aby trzymając się chrześcijańskich norm moralnych jednocześnie walczyć w czasie wojny o swój kraj?

Po japońskim ataku na Pearl Harbour, młody Desmond Doss (role tę gra Andrew Garfield) czuje potrzebę, podobnie jak jego brat, zaciągnąć się do armii. Tylko jest jeden bardzo istotny problem. Otóż Doss jest wychowany przez swoją pobożną matką w duchu wiary Adwentystów Dnia Siódmego. Pobyt w wojsku kłócił się z jego moralnymi i religijnymi przekonaniami; sprzeciwia się jakiejkolwiek przemocy.

Mimo wszystko dostaje się do wojska jako ratownik medyczny. Podczas szkolenia unitarnego, pacyfizm Dossa jest interpretowany jako tchórzostwo. Przeżywa istne piekło, lecz nie ugiął się pod naporem prześladowców, i wytrwał przy swoich przekonaniach. Jego status w wojsku to, w tłumaczeniu, Obdżektor, lub jak sam mówił – sumienny zwolennik. Oznacza to, że nie musi nawet nosić broni. Tu rodzi się pytanie: czy słowo pacyfista pasuje do Dossa? A może niekoniecznie, przecież nie unikał wojska, sam zgłosił się na ochotnika.

Początek filmu, raczej nudny, przenosi nas w przeszłość, gdzie dowiadujemy się o młodości Dossa, bezkompromisowej brutalności i przemocy w rodzinie. Lecz w miarę upływu czasu akcja rozkręca się i nabiera szalonego tempa w czasie zdobywania górskiego szczytu na Okinawie. „Przełęcz ocalonych” to ciekawy pomysł na film, oparty na faktach historycznych. Pokazuje wojnę jak żaden dotychczasowy film. Reżyser Mel Gibson pokazuje niezwykle graficzny obraz wojennej przemocy. W zwolnionym tempie kule rozszarpują ciała żołnierzy, wybuchy wyrzucają żołnierzy w powietrze, ludzie wypatroszeni bez wnętrzności. I do tego słuchać jęki rannych i wołających o pomoc. Widać tu, że wojna to piekło i film o tym fakcie przypomina cały czas. Towarzyszy nam dramatyczny realizm nowoczesnych efektów cyfrowych.

Wśród tego wojennego chaosu znalazł się nasz bohater, który jako ratownik medyczny niósł pomoc rannym żołnierzom. Z pola walki ewakuował 75. towarzyszy broni. Swoim aktem heroizmu i odwagi zdobył szacunek swoich kolegów żołnierzy. Pierwowzór naszego bohatera za te osiągnięcia na polu walki został, jako pierwszy w historii Ameryki, odznaczony Medalem Honoru. Ten film to hołd wiary i przekonań człowieka.

Znaczna część sukcesu filmu Przełęcz ocalonych wynika z uduchowionej postaci Andrew Garfield ‚s. Jego chłopięcy, czarujący sposób bycia dorównuje tylko jego niezachwianej postaci i umiejętności pokazania złożonych emocji za pomocą wyrażeń najczęściej uroczystych i jest naprawdę godna podziwu. To on niesie ten film. I jeżeli do tego wszystkiego dodać wszechobecną muzykę, dającą wzmocnienie napięcia i emocji narracji, to otrzymujemy dzieło, na które musimy iść.